Wszystkie »

  • Wpisów:12
  • Średnio co: 195 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 16:21
  • Licznik odwiedzin:2 669 / 2547 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
O jej, jak mnie tu dawno nie było ;o przepraszam ;* jakoś tak nie mam weny, czasu.. haha. No ale dzisiaj mamy 01.01.2013 ♥ szczęścia w nowym roku, bo to jest najważniejsze no i oczywiście zdrowia i żeby ten rok był dużoooo lepszy niż 2012, i jeszcze spełnienia marzeń i wytrwania w postanowieniach noworocznych, bo chcieć to móc a tak w ogóle jak myślę sobie o 2012 ;d to był to naprawdę udany rok ;D fakt faktem pierwsze 5 mies. było najgorszym okresem w moim życiu.. no ale po burzy zawsze musi wyjść słońce hehe i za to reszta roku jak dotychczas była najlepsza w moim życiu ;D schudłam ponad 20 kg ;d nie obgryzam już paznokci ;d zaczęłam cieszyć się z każdej małej rzeczy, z rzeczy oczywistych, których wcześniej nie dostrzegałam,pokochałam siebie i ludzi, jestem optymistką, we wszystkim dostrzegam dobre strony ;DD bo w sumie gdyby nie to choróbsko to nie osiągnęłabym tego wszystkiego, nadal byłabym grubą, nie zadowoloną z niczego, nienawidzącą siebie i ludzi jebaną pesymistką.. i byłabym nieszczęśliwa.. a w sumie dzięki temu wszystkiemu dzisiaj mogę powiedzieć, że naprawdę jestem szczęśliwa.. na tym świecie jest mnóstwo powodów do szczęścia ♥

a to tak mi w ucho wpadło ostatnio
 

 
PIĄTEK!! ♥ Ogólne dzisiejszy dzień jest świetny Pomijając fakt, że padał śnieg i zimno w chuj ;p ale to nieważne ;D Dzisiaj w końcu po jakiś 2 mies. spotkałam się z Klaudią ♥ Ona mieszka tak niedaleko i nasze szkoły również są blisko siebie, a częsciej widuję się już z Madzią, która mieszka w Gdańsku. No ale cóż W szkole było zajebiście Po szkole również (dalej Klaudia tu jest), jeden z najlepszych piątków ostatnio A jutro idę na pazurki, już się doczekac nie mogę, coś czuję, że ten weekend będzie naprawdę udany ;D

 

 
Dzisiaj poniedziałek.. Nie rozumiem czemu tyle osób nienawidzi poniedziałków ;] Ja tam do poniedziałków nic nie mam hehe gorzej będzie jutro.. -,- jutro mam francuski. byłam jak na razie tylko na jednych zajęciach.. ale ci ludzie mnie przerażają.. O.o No ale w sumie nie chodzę tam dla tych ludzi tylko po to, żeby się czegoś nauczyć.. więc już nie będę narzekać I cieszę się, bo już w sobotę idę sobie robić te żele na pazurkach ^^ Tylko już od dzisiaj nie mogę ich obgryzać.. nie wiem jak ja to zrobię.. ale okay, jak na razie skubię sobie słonecznik i jakoś leci dobra ja lecę, bo matma sama się nie odrobi ( a szkoda ;<
 

 
Dzisiaj taka leniwa niedziela Prawie jak każda niedziela haha Szkoda, że dzisiaj pogoda nie dopisuje tak jak wczoraj, ale narzekać też nie będę, bo chociaż nie pada Chciałam się dzisiaj z Klaudią spotkać <3 Ale mój pradziadek ma 83-cie urodziny, no i wypada go odwiedzić.. no cóż może z Klaudią się w przyszłym tyg. uda Mam jeszcze pół godzinki i spadam W ogóle to się zastanawiam, czy sobie nie zrobić żeli na paznokciach u rąk.. sama nie wiem. Bo niestety wciąż obgryzam paznokcie i nie chciałabym wydać tyle kasy, żeby potem wszystko poszło się jebać, ale z drugiej strony; może to by pomogło i jeśli miałabym już ładne paznokcie nie obgryzałabym ich.. sama nie wiem.. ;p

Kocham ♥
 

 
Heej !! Wow, tak dawno tu nie pisałam O.o A trochę się u mnie pozmieniało W większości na lepsze ^^ Dawno temu haha pisałam o moich postanowieniach noworocznych, m.in. schudnąć 10 kg.. szczerze to nie wierzyłam, ze się może udać.. ale wiecie co ? jestem lżejsza już o jakieś 17 kg ^^ W czerwcu doszłam do wniosku, że nie będę się na siłę starać schudnąć, zaakceptowałam siebie.. i po prostu schudłam O.o W sumie to trochę dzięki chorobie, bo nie mogę odżywiać się tak jak kiedyś.. ale już przywykłam Więc nawet takie choróbsko ma swoje plusy. W ogóle teraz jestem pieprzoną optymistką i jak dla mnie wszystko ma jakieś plusy ;D Pamiętam jak kiedyś nienawidziłam siebie; swojego wyglądu, charakteru.. wtedy nienawidziłam też innych ludzi.. Ale kiedy polubiłam, a wręcz pokochałam siebie, naprawdę dostrzegam w każdym człowieku coś dobrego i po prostu uwielbiam ludzi <3 ;D Jeśli chodzi o przyjaźń to z Madzią i z Klaudia niestety mogę się widywać rzadko, no ale cóż, zawsze zostaję skype lub telefon A z Karoliną przez te wakacje było cudownie i jeszcze nigdy nasza przyjaźń nie była tak zajebista ^^ w ogóle wakacje były świetneee mogłabym powiedzieć, że jak dotychczas najlepsze <3 Mam nadzieję, ze ktoś to w ogóle przeczyta haha

 

 
Całe życie byłam pesymistką, nie potrafiłam cieszyć się np. z tego że mam rodzinę, mam co jeść, w co się ubrać, mam dom, albo z tego, że świeci słońce, pada deszcz, pojawia się tęcza.
Jeszcze nie dawno przechodziłam depresję, wtedy to kompletnie nic mnie nie cieszyło, nie miałam po co stawać z łóżka..
A teraz, depresja sobie poszła, a ja stałam się optymistką i jestem naprawdę szczęśliwa Ciesze się z tych wszystkich tak oczywistych rzeczy. Kiedyś nie zważałam na to co mam, myślałam tylko o tym czego nie posiadam.. a to nie jest dobre myślenie. Myślę, że zalazłam swój przepis na szczęście: " Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma" i tego się będę trzymać. Też wiele zawdzięczam reggae, to właśnie ta muzyka wyciągnęła mnie z tej deprechy i pomogła optymistycznie spojrzeć na świat

I na koniec piosenka (może nie reggae, ale również bardzo optymistyczna )♥
Jak słucham tej piosenki, to wyglądam za okno i uśmiecham się sama do siebie, widząc jaka piękna przyroda nas otacza
 

 

:)

Po burzy musi zawsze przyjść słońce . W końcu coś zaczyna mi się układać i deprecha sobie poszła Teraz będzie już tylko lepiej
 

 
Jak mnie tu dawno nie było Ale tak jakoś nie chciało mi się pisać, bo w sumie nie ma dla kogo. Muszę się pochwalić od ponad tyg. *nie obgryzam paznokci* !! Może chociaż jedno postanowienie noworoczne uda mi się zrealizować Już są pierwsze efekty Jaram się tym

W tamtym półroczu miałam średnią 4,8, najlepsza w moim życiu heh, a opuszczonych godzin tylko 16. A teraz będę chyba miał średnią 3 coś nie liczyłam dokładnie, a opuszczonych godzin mam ponad 250!! O.o Na dodatek mam zagrożenie z historii!! A do wakacji czasu coraz mniej.

Ale ostatnimi czasy z moim zdrowiem coraz lepiej, myślę, że w wakacje będzie tak jak kiedyś Jeśli chodzi o zdrowie psychiczne to też znacznie się poprawiło już nie mam tego ciągłego dołka. Jak już choróbsko ustępuje zaczęłam wychodzić częściej z domu, i jest naprawdę super Ostatni widziałam się z Karoliną, myślałam, że to już koniec naszej przyjaźnie. W ogóle się nie spotykałyśmy, bo cały czas mówiłą, że nie ma czasu, albo jej się nie chcę, tel. nie odbierałą, tak naprawdę pisałyśmy tylko na fejsie a i tak te rozmowy były dziwne, jak bym pisała z zupełnie inną osobą. Ale ostatni do mnie napisała i tamta rozmowa wyglądała tak jak kiedyś kiedy między nami było super umówiłyśmy się i jak przyszła świetnie nam się gadało, powspominałyśmy trochę, mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej i nie stracę tej przyjaźni, szkoda by było tych 8 lat. Ok ja już was nie zamęczam. Buziaki. pa pa
 

 
Hej. Moje choróbsko tak mnie wtedy dorwało, że jeszcze mam po nim pozostałości, i to jest strasznee. Nie mogę nawet za bardzo z domu wychodzić. i ja się pytam jak żyć. Na dodatek przez chorobę okazuję się, że za bardzo nie mam na kogo liczyć.. Tak to wszyscy są, ale jak przyjdzie co do czego to nikt, może wyjątkiem jest Karolcia, która na początku też <<nie miała czasu>>, ale już chyba zrozumiała, że jej potrzebuję, bo jak na razie nie moge liczyć na nikogo innego. Madzia w tym swoim Gdańsku siedzi, Klaudia się wyprowadziła za miasto, a ja siedze calymi dniami sama w domu. Mam już 190 godzin opuszczonych w szkole, z historii mi jedynka grozi, a pomyśleć, że w tamtym półroczu uczyłam się najlepiej w klasie i miałam najlepszą frekfencję. No ale teraz ważne, tylko to żeby zdać. Właśnie za chwilę idę na konsultacje z matmy, czeka mnie praca klasowa z geometrii, a ja się nawet nie uczyłam jeszcze. A w czwatek do szpitala idę, z jednej strony się cieszę, bo jakby mnie teraz nie przyjeli, to wtedy chyba dopiero w czerwcu, a do tamtego czasu, bym semestr zawaliła, i Bóg wie co jeszcze, już teraz dosłownie nie chcę mi się żyć.. Tylko w tym całym szpitalu najgorsze jest to, że będę miała kolonoskopie, blee, no ale jak to przeżyję, to już wtedy wszystko inne też. I jeszcze jest ten strach, co wyjdzie na tej kolonoskopii, mam nadzieje, że to nic takiego, dadzą mi jakieś leki, wszystko mi przejdzie i będę mogła żyć jak kiedyś.. oby.
 

 
A więc postanawiam znowu dodawać jakieś wpisy Karolina♥ ( http://zonaspidermana.pinger.pl/ ) już mi "truła" he he, że mam coś napisać, więc w końcu się jej posłucham i piszę! No więc postanowiłam, że podzielę się z wami moimi postanowieniami noworocznymi, czyli takie sranie w banie (o kurwa jakie wyrażenia he he ) no ale mam nadzieję, że choć jeden punkt z mojej listy uda mi się spełnić, a więc zaczynam :

1.Schudnę 10 kg [trzymajcie kciuki he he co roku mam takie postanowienie, a zawsze jest odwrotnie]

2.Będę codziennie używać balsamu do ciała [takie trochę może głupie postanowienie, ale mam chyba z 5 balsamów otwartych a prawie wgl ich nie używam bo zapominam ha ha]

3.Muszę przestać być taka wredna he he [no bywa czasem he he]

4.Przestanę obgryzać paznokcie [nie wiem czemu, ale wydaje mi się to najtrudniejsze do zrealizowania, bo ja od zawsze obgryzam paznokcie, ale jak zobaczyłam paznokcie Tygryska ( http://zonaspidermana.pinger.pl/ ) i spojrzałam na moje to coś mnie tknęło, że muszę przestać he he] o kurwa ale się powtarzam z tym HE HE

5.Zacznę się ruszać!!

I z postanowień to na tyle. W sumie ostatnio byłam na zakupach, więc jeśli chcecie zobaczyć co kupiłam to napiszcie w komentarzach to zrobię notkę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hejka!! Mam dzisiaj dziwnie dobry humor! Może dlatego, że w weekend ma przyjechać moja przyjaciółka Madzia > już się nie mogę doczekać, pewnie się spotkamy wszystkie w 5
 

 
Hej! Na wstępie: miałam już jednego bloga na pingerze ale z pewnego powodu zbytnio nie mogę już tam pisać. Więc zaczynam od początku! Więc co mam o sobie napisać: mam na imię Ola, mam 13 lat, a więcej mam nadzieje dowiecie się potem ;D